Posty

Atrakcje dla dzieci – Anglia vs. Szwajcaria

Obraz
W Anglii mieszkałam prawie 10 lat, dlatego ten kraj jest mi bardzo bliski i chętnie do niego wracam. Dziś podróżuję już z zupełnie innym nastawieniem, patrzę na odwiedzane miejsca przez pryzmat rodzica. Muszę przyznać, że pod tym względem Anglia i Szwajcaria bardzo się od siebie różnią. W Szwajcarii, gdzie obecnie mieszkamy, nie ma aż tak szerokiej oferty atrakcji dla najmłodszych. Często słyszę od rodziców, że trudno im znaleźć pomysły na aktywności dla dzieci szczególnie wtedy, gdy jest zimno lub pada deszcz. Oczywiście nie brakuje ciekawych miejsc, mamy Muzeum Transportu w Lucernie, wioskę Heidi, muzea czekolady, ogrody zoologiczne, zamknięte parki rozrywki, otwarte place zabaw czy Aquaparki np. Alpamare. Jednak Szwajcaria to kraj niewielki, a co za tym idzie — również liczba atrakcji jest mniejsza. Za to zdecydowanie wyróżnia się bogactwem aktywności na świeżym powietrzu i bliskością natury, co jest ogromnym atutem. Anglia pod tym kątem prezentuje się zupełnie inaczej. Oferuje ogro...

Amerykańskie życie od kuchni - czyli kilka dni w New Jersey

Obraz
Nasza rodzina mieszka niedaleko Morristown w stanie New Jersey, na osiedlu domków jednorodzinnych położonych w otoczeniu zieleni, tuż pod lasen. Domy w New Jersey zazwyczaj nie są ogrodzone, więc wychodząc na werandę za domem mogliśmy zobaczyć sarny podchodzące aż pod ogród. Podczas spaceru po okolicy czuliśmy się naprawdę mile widziani. Mieszkańcy, widząc nas z wózkiem, już z daleka nas pozdrawiali. Amerykanie koszący trawę przed domem i machający nam z uśmiechem – taki obrazek jak z filmu. Przy okazji naszego ostatniego przystanku w USA nie obyło się, oczywiście, bez zakupów. Uwielbiam amerykańskie wyprzedaże — wiele marek jest tam znacznie tańszych niż w Polsce. Lubię też kupować jedzenie i słodycze, które niełatwo znaleźć w Polsce, jak Reese’s czy czekolady Hershey. Ta ostatnia może nie jest lepsza, ale ma swój wyjątkowy smak. Nie przestaje mnie też zadziwiać, że w Ameryce wszystko sprzedawane jest w ogromnych paczkach lub wręcz hurtowych ilościach. Powiedzenie, że „w Ameryce wszys...

Podróży po Stanach ciąg dalszy

Obraz
W jeden z weekendów wybraliśmy się do dużego business parku niedaleko naszego domu. To idealne miejsce na spokojny spacer, przejażdżkę rowerową czy zabawę na hulajnodze — choć trzeba przyznać, że z tej ostatniej atrakcji najchętniej korzystało nasze dziecko. 😊 Ogrom nowoczesnych budynków, szerokie alejki z betonu i jednocześnie dużo zieleni wokół sprawiły, że poczuliśmy się, jakbyśmy znów byli w Stanach. Ten klimat od razu przywołał wspomnienia z naszej podróży po USA. Kontynuując naszą podróż po Stanach, z Waszyngtonu wyruszyliśmy w stronę wodospadu Niagara, a dokładniej do miasteczka Buffalo. To była długa trasa, prawie osiem godzin drogi przez kilka stanów: Maryland, Pensylwanię i wreszcie ponownie do Nowego Jorku. Podczas tej podróży doświadczyliśmy prawdziwej mieszanki pogodowej - od słońca po gwałtowne burze. W pewnym momencie spadł tak intensywny deszcz, że samochody na autostradzie zaczęły zwalniać, a niektóre nawet zatrzymywały się na poboczu. Przez chwilę pomyślałam, że zara...

Sarajewo – miasto historii i refleksji

Obraz
Sarajewo to miasto mocno doświadczone przez historię. Przed wojną było jednym z najbardziej wielokulturowych miejsc w Europie. Obok siebie żyli tu muzułmanie, prawosławni, katolicy i Żydzi. W 1984 roku Sarajewo gościło Zimowe Igrzyska Olimpijskie, co stało się symbolem prestiżu i otwartości miasta. Było również ważnym ośrodkiem naukowym w byłej Jugosławii. Wielu studentów z Europy, w tym także z Polski, przyjeżdżało tu w ramach wymiany akademickiej. Swoją osobistą historię związaną ze studiami w Sarajewie opisała Joanna Sovrag w książce Chwila na miłość . Spokój miasta przerwała wojna bałkańska. Jej ślady pozostały nie tylko we wspomnieniach i sercach mieszkańców, ale także w krajobrazie. Do dziś wiele budynków nosi ślady po kulach, a na chodnikach można dostrzec tzw. Sarajewskie Róże czyli miejsca po wybuchach moździerzy, wypełnione czerwoną żywicą. Te symboliczne znaki przypominają o krwawej historii tego miejsca. Sarajewo skłania do refleksji i nie każdemu może to odpowiadać. Wiele ...

Dlaczego wakacje to najlepsza szkoła życia dla dziecka?

Obraz
Wakacje to nie tylko odpoczynek – to również cenne lekcje życia, które dziecko przyswaja mimochodem. Oto moja lista dziesięciu rzeczy, których dzieci uczą się w podróży: 1. Tolerancja Podczas podróży za granicę dziecko często po raz pierwszy styka się z obcym językiem, kulturą czy wyglądem ludzi. Uczy się, że różnorodność nie jest czymś złym – wręcz przeciwnie, jest fascynująca. 2. Otwartość Jako dziecko dużo podróżowałam z rodzicami po Europie. Podczas wakacji pod namiotem w Chorwacji poznałam dzieci z Włoch, Słowenii, Węgier i Niemiec. Choć nie znaliśmy wspólnego języka, nie przeszkadzało nam to w świetnej zabawie. Pamiętam, jak dziewczynka z Węgier pokazywała mi słonia w książce i mówiła jego nazwę po węgiersku. Nie nauczyłam się wtedy języka węgierskiego, ale tej znajomości nigdy nie zapomnę. Z kolei z dziewczynką z Włoch – która nosiła moje imię w wersji włoskiej – grałyśmy razem w piłkę. 3. Geografia Gdy opowiadamy dziecku, dokąd jedziemy, i pokazujemy to miejsce na mapie, zaczyn...

Drugi przystanek w Stanach czyli Waszyngton

Obraz
 Do USA wybraliśmy się na początku września. Zawsze staramy się planować wakacje poza sezonem – unikamy wtedy tłumów i największych upałów. Ale nie tym razem. Nowy Jork i Waszyngton przywitały nas prawdziwą falą gorąca – 35 stopni! Nie była to może najbardziej sprzyjająca temperatura do zwiedzania, ale nasza ciekawość i chęć odkrywania Ameryki była silniejsza niż zmęczenie. Z lotniska Newark w Nowym Jorku wypożyczyliśmy samochód, żeby ruszyć w dalszą drogę. Bagaże zostawiliśmy w hotelu, a sami – całą trójką – pojechaliśmy pociągiem i metrem na lotnisko, żeby odebrać auto z wypożyczalni. Po wcześniejszych przygodach za kółkiem w Londynie byliśmy przygotowani na najgorsze: ogromne korki, stres i wieczność w drodze do hotelu na Brooklynie, gdzie czekały nasze rzeczy. Ostatnio oglądałam nawet odcinek programu "Niezwykłe Stany Prokopa", w którym Marcin Prokop opowiadał o swoim koszmarnym doświadczeniu prowadzenia samochodu po Nowym Jorku. Tutaj jednak pozwolę sobie się nie zgodzić...

Eurotrip z 2-miesięcznym maluchem czyli nasze pierwsze wakacje we troje

Obraz
Na pierwszą dłuższą podróż z naszym maluchem zdecydowaliśmy się, gdy nasza córka miała zaledwie 6 tygodni. Zaplanowaliśmy na ten wyjazd trzy tygodnie. Ponieważ mieszkamy za granicą, chcieliśmy odwiedzić rodzinę w Polsce. Naszą wakacyjną destynacją docelową była Chorwacja. Skąd więc pomysł na mały Eurotrip? Po pierwsze, z tak małym dzieckiem czułam się pewniej, decydując się na podróż samochodem, gdzie byliśmy tylko w trójkę,  a nie w tłumie obcych osób . Dodatkowo samochód daje większą swobodę i możliwość zatrzymywania się, kiedy i gdzie chcemy. Po trzecie, nie chcieliśmy pokonywać zbyt długich dystansów na raz, dlatego postanowiliśmy zatrzymywać się na noc lub dwie w różnych miejscach i to okazało się idealnym rozwiązaniem. Przed wyjazdem oczywiście skonsultowaliśmy nasz plan z lekarzem. Na pytanie o podróż odpowiedział tylko: „Bawcie się dobrze” ;) A tak na serio — każdą bardziej wymagającą podróż z tak małym dzieckiem warto skonsultować z pediatrą. Każde dziecko jest inne i może...