Atrakcje dla dzieci – Anglia vs. Szwajcaria
W Anglii mieszkałam prawie 10 lat, dlatego ten kraj jest mi bardzo bliski i chętnie do niego wracam. Dziś podróżuję już z zupełnie innym nastawieniem, patrzę na odwiedzane miejsca przez pryzmat rodzica. Muszę przyznać, że pod tym względem Anglia i Szwajcaria bardzo się od siebie różnią.
W Szwajcarii, gdzie obecnie mieszkamy, nie ma aż tak szerokiej oferty atrakcji dla najmłodszych. Często słyszę od rodziców, że trudno im znaleźć pomysły na aktywności dla dzieci szczególnie wtedy, gdy jest zimno lub pada deszcz. Oczywiście nie brakuje ciekawych miejsc, mamy Muzeum Transportu w Lucernie, wioskę Heidi, muzea czekolady, ogrody zoologiczne, zamknięte parki rozrywki, otwarte place zabaw czy Aquaparki np. Alpamare. Jednak Szwajcaria to kraj niewielki, a co za tym idzie — również liczba atrakcji jest mniejsza. Za to zdecydowanie wyróżnia się bogactwem aktywności na świeżym powietrzu i bliskością natury, co jest ogromnym atutem.
Anglia pod tym kątem prezentuje się zupełnie inaczej. Oferuje ogromny wybór atrakcji dla najmłodszych. Dla porównania w całej Szwajcarii działa jedno duże akwarium, a w samym tylko Londynie i jego okolicach znajdziemy ich aż pięć. W Anglii funkcjonuje też mnóstwo zamkniętych i otwartych parków rozrywki, kreatywnych centrów zabaw, farm ze zwierzętami czy ogrodów zoologicznych. Można wręcz powiedzieć, że atrakcji jest tam niezliczona ilość.
Dodatkowym atutem Anglii są darmowe muzea, które często oferują strefy i wystawy przyjazne dzieciom np. Natural History Museum, Young V&A czy Science Museum.
Szwajcaria ma oczywiście swoje plusy, a ja sama jestem zwolenniczką spędzania jak największej ilości czasu na świeżym powietrzu. Nie każda pogoda jednak na to pozwala, dlatego dobrze jest mieć w zanadrzu ciekawe miejsca, do których można zabrać dzieci — takie, w których nie tylko się pobawią, ale też przy okazji czegoś nauczą.
.jpeg)
.jpeg)

Komentarze
Prześlij komentarz