Posty

Ljubljana – nasz przystanek w drodze do Bośni

Obraz
Czy pisałam już, że w Chorwacji byłam prawie 30 razy? Podróżując samochodem z Polski, wielokrotnie przejeżdżaliśmy przez Słowenię. To niewielki kraj, który wcześniej niespecjalnie przyciągał moją uwagę. Tym razem, jadąc na naszą objazdówkę po Bośni, postanowiliśmy zatrzymać się na jedną noc w Ljubljanie, nie tylko po to, by odpocząć, ale też przy okazji trochę pozwiedzać. Do miasta dotarliśmy późnym wieczorem, więc nie było już czasu na spacer, zwłaszcza mając na pokładzie zmęczonego podróżą malucha. Zwiedzanie rozpoczęliśmy następnego ranka. Mimo że był środek sierpnia, pogoda nas nie rozpieszczała, było pochmurno i momentami padał deszcz. Na początek zwiedzania wybraliśmy zamek, który jest symbolem miasta. Rozpościera się z niego widok na całą Ljubljanę. Dużym plusem jest parking znajdujący się tuż przy zamku, dzięki czemu można podjechać praktycznie pod samo wejście. Zwiedzanie zamku jest płatne. Na miejscu można pospacerować po dziedzińcu, zobaczyć wystawy czy odwiedzić muzeum lalk...

Neum – jedyne miasteczko w Bośni i Hercegowinie z dostępem do morza

Obraz
Niektórzy uważają, że Neum to najmniej atrakcyjna część wybrzeża Adriatyku. Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem – wybrzeże nadal ma tu swój urok, a dla Bośni i Hercegowiny ten fragment jest szczególnie ważny, bo zapewnia dostęp do morza. Z samego miasta, położonego na wzgórzu, rozpościera się piękny widok na zatokę. Już jako dziecko zjechałam całe chorwackie wybrzeże Adriatyku, ale w Neum nigdy wcześniej nie byłam. Sama miejscowość przez lata była dla mnie jedynie uciążliwym punktem na trasie do Dubrownika – szczególnie zanim powstał most na Pelješacu i konieczne było przekraczanie granicy. W Bośni i Hercegowinie byłam już kilka razy, odwiedzając najważniejsze miejsca turystyczne, takie jak Mostar czy Medjugorie. Wycieczki do tych miejsc z Chorwacji były zawsze łatwe do zorganizowania ze względu na ich położenie. Podczas ostatnich wakacji w Bośni zdecydowaliśmy się w końcu odwiedzić to jedyne bośniackie miasteczko nad morzem. Niewątpliwym atutem Neum są ceny – zdecydowanie niższe niż w...

Lizbona – moje duże zaskoczenie

Obraz
Portugalia nigdy specjalnie mnie nie interesowała, chociaż nasi znajomi od dawna są w niej zakochani i często nam o niej opowiadali. W końcu zdecydowaliśmy się polecieć tam na długi weekend, żeby pozwiedzać Lizbonę. Wyloty o 7 rano zdecydowanie nie należą do moich ulubionych, ale dzięki temu mieliśmy jeszcze praktycznie cały dzień na zwiedzanie. Z lotniska wzieliśmy prawie bezpośredni autobus do hotelu. Moim pierwszym zaskoczeniem okazali się ludzie. Już przy wsiadaniu do autobusu z wózkiem od razu, bez pytania, otrzymaliśmy pomoc. Kolejna miła niespodzianka czekała na nas w hotelu. Chociaż było jeszcze przed 10 rano, a check-in zaczynał się dopiero o 14, recepcjonistka widząc nas z maluchem powiedziała, że sprawdzi, czy nasz pokój jest już gotowy. Nie był, ale mimo to poprosiła, żebyśmy usiedli w recepcji i zaczekali, a ona zapyta, czy nasz pokój może zostać przygotowany jako następny. W efekcie dostaliśmy go już po około 30 minutach. Centrum Lizbony wywarło na mnie duże wrażenie. Uwi...

Osobne wakacje – sposób na reset dla rodziców

Obraz
Chyba każdy rodzic potrzebuje od czasu do czasu trochę oddechu — odpoczynku od codzienności i… od dzieci. Czasami wystarczy wieczorne wyjście ze znajomymi, żeby oczyścić głowę, a czasami warto zaplanować dłuższy wyjazd i naprawdę zmienić perspektywę. Od czasu do czasu planujemy z mężem wypad tylko we dwoje. Nawet najprostszy weekendowy wyjazd, podczas którego możemy spędzić czas tylko razem, wyjść wieczorem na miasto czy pospać trochę dłużej rano, pozwala nam oderwać się od codziennych obowiązków i wrócić z nową energią. Osobne wyjścia są tak samo ważne. Wieczór spędzony z koleżanką czy wspólne wyjście ze znajomymi skutecznie resetują moją głowę i pozwalają na chwilę oddechu. Osobne wakacje — nie tylko od dzieci, ale czasem także od drugiej połówki — również potrafią być bardzo potrzebne. W relacji partnerskiej łatwo wpaść w pułapkę rozmów krążących wyłącznie wokół dzieci i domowych spraw. Przebywanie z innymi ludźmi, w innym środowisku, pozwala odświeżyć głowę, porozmawiać na zu...

Nocleg w ziemiankach na końcu świata

Obraz
Czy wy też jako dzieci budowaliście bazy, chowaliście się w różnych zakamarkach albo marzyliście o spaniu w domkach na drzewie? Mi te marzenia z dzieciństwa zostały do dziś,  nadal uwielbiam noclegi w nieoczywistych miejscach. Zupełnie przypadkiem, jeżdżąc palcem po mapie i szukając noclegu w okolicach Banja Luki w Bośni, trafiłam na takie właśnie miejsce. W małej wiosce, gdzie dookoła jest tylko natura i jeden lokalny sklep, znalazłam luksusowe „ ziemianki ”. Ta lokalizacja zdecydowanie przypadła nam do gustu, bo była świetną bazą wypadową do Banja Luki. W samej wiosce nie ma dosłownie nic — i właśnie to nas urzekło. Ponieważ teren jest górzysty, apartamenty są niejako wkopane w ziemię. Cała jedna ściana jest przeszklona i oferuje widok z góry na dolinę oraz las. Ten widok dosłownie skradł nasze serca. Gdy zapadł zmrok, w dolinie nie było żadnych świateł, można było jedynie usłyszeć dźwięki natury. Drugiego wieczoru mieliśmy natomiast okazję usłyszeć lokalną zabawę odbywającą się ...

Malta – imprezowa destynacja z dziećmi?

Obraz
Maltę po raz pierwszy odwiedziłam w 2011 roku. Pojechałam wtedy na obóz studencki z biurem podróży i zatrzymałam się w popularnym nadmorskim kurorcie Buġibba. Z koleżankami zwiedziłyśmy najważniejsze miejsca na wyspie - stolicę Vallettę, popłynęłyśmy statkiem na Blue Lagoon, plażowałyśmy w ciągu dnia, a wieczorami bawiłyśmy się w klubach w Paceville. Malta przyciąga turystów przez cały rok dzięki ciepłemu klimatowi, bogatej historii oraz tętniącemu życiem zapleczu rozrywkowemu. Właśnie głównie ze względu na pogodę postanowiliśmy odwiedzić Maltę ponownie — tym razem całą rodziną, w kwietniu, w okresie wielkanocnym. To idealny moment na wyjazd: jest słonecznie i ciepło, ale upały nie są jeszcze uciążliwe. Według niektórych to miejsce nastawione głównie na rozrywkę, do którego zjeżdża się młodzież z całego świata, a zwiedzanie z maluchem i poruszanie się z wózkiem może być problematyczne. Z tą opinią absolutnie się nie zgadzam. Owszem, Malta oferuje atrakcje typowo rozrywkowe, ale jednocz...

Atrakcje dla dzieci – Anglia vs. Szwajcaria

Obraz
W Anglii mieszkałam prawie 10 lat, dlatego ten kraj jest mi bardzo bliski i chętnie do niego wracam. Dziś podróżuję już z zupełnie innym nastawieniem, patrzę na odwiedzane miejsca przez pryzmat rodzica. Muszę przyznać, że pod tym względem Anglia i Szwajcaria bardzo się od siebie różnią. W Szwajcarii, gdzie obecnie mieszkamy, nie ma aż tak szerokiej oferty atrakcji dla najmłodszych. Często słyszę od rodziców, że trudno im znaleźć pomysły na aktywności dla dzieci szczególnie wtedy, gdy jest zimno lub pada deszcz. Oczywiście nie brakuje ciekawych miejsc, mamy Muzeum Transportu w Lucernie, wioskę Heidi, muzea czekolady, ogrody zoologiczne, zamknięte parki rozrywki, otwarte place zabaw czy Aquaparki np. Alpamare. Jednak Szwajcaria to kraj niewielki, a co za tym idzie — również liczba atrakcji jest mniejsza. Za to zdecydowanie wyróżnia się bogactwem aktywności na świeżym powietrzu i bliskością natury, co jest ogromnym atutem. Anglia pod tym kątem prezentuje się zupełnie inaczej. Oferuje ogro...