Posty

Sarajewo – miasto historii i refleksji

Obraz
Sarajewo to miasto mocno doświadczone przez historię. Przed wojną było jednym z najbardziej wielokulturowych miejsc w Europie. Obok siebie żyli tu muzułmanie, prawosławni, katolicy i Żydzi. W 1984 roku Sarajewo gościło Zimowe Igrzyska Olimpijskie, co stało się symbolem prestiżu i otwartości miasta. Było również ważnym ośrodkiem naukowym w byłej Jugosławii. Wielu studentów z Europy, w tym także z Polski, przyjeżdżało tu w ramach wymiany akademickiej. Swoją osobistą historię związaną ze studiami w Sarajewie opisała Joanna Sovrag w książce Chwila na miłość . Spokój miasta przerwała wojna bałkańska. Jej ślady pozostały nie tylko we wspomnieniach i sercach mieszkańców, ale także w krajobrazie. Do dziś wiele budynków nosi ślady po kulach, a na chodnikach można dostrzec tzw. Sarajewskie Róże czyli miejsca po wybuchach moździerzy, wypełnione czerwoną żywicą. Te symboliczne znaki przypominają o krwawej historii tego miejsca. Sarajewo skłania do refleksji i nie każdemu może to odpowiadać. Wiele ...

Dlaczego wakacje to najlepsza szkoła życia dla dziecka?

Obraz
Wakacje to nie tylko odpoczynek – to również cenne lekcje życia, które dziecko przyswaja mimochodem. Oto moja lista dziesięciu rzeczy, których dzieci uczą się w podróży: 1. Tolerancja Podczas podróży za granicę dziecko często po raz pierwszy styka się z obcym językiem, kulturą czy wyglądem ludzi. Uczy się, że różnorodność nie jest czymś złym – wręcz przeciwnie, jest fascynująca. 2. Otwartość Jako dziecko dużo podróżowałam z rodzicami po Europie. Podczas wakacji pod namiotem w Chorwacji poznałam dzieci z Włoch, Słowenii, Węgier i Niemiec. Choć nie znaliśmy wspólnego języka, nie przeszkadzało nam to w świetnej zabawie. Pamiętam, jak dziewczynka z Węgier pokazywała mi słonia w książce i mówiła jego nazwę po węgiersku. Nie nauczyłam się wtedy języka węgierskiego, ale tej znajomości nigdy nie zapomnę. Z kolei z dziewczynką z Włoch – która nosiła moje imię w wersji włoskiej – grałyśmy razem w piłkę. 3. Geografia Gdy opowiadamy dziecku, dokąd jedziemy, i pokazujemy to miejsce na mapie, zaczyn...

Drugi przystanek w Stanach czyli Waszyngton

Obraz
 Do USA wybraliśmy się na początku września. Zawsze staramy się planować wakacje poza sezonem – unikamy wtedy tłumów i największych upałów. Ale nie tym razem. Nowy Jork i Waszyngton przywitały nas prawdziwą falą gorąca – 35 stopni! Nie była to może najbardziej sprzyjająca temperatura do zwiedzania, ale nasza ciekawość i chęć odkrywania Ameryki była silniejsza niż zmęczenie. Z lotniska Newark w Nowym Jorku wypożyczyliśmy samochód, żeby ruszyć w dalszą drogę. Bagaże zostawiliśmy w hotelu, a sami – całą trójką – pojechaliśmy pociągiem i metrem na lotnisko, żeby odebrać auto z wypożyczalni. Po wcześniejszych przygodach za kółkiem w Londynie byliśmy przygotowani na najgorsze: ogromne korki, stres i wieczność w drodze do hotelu na Brooklynie, gdzie czekały nasze rzeczy. Ostatnio oglądałam nawet odcinek programu "Niezwykłe Stany Prokopa", w którym Marcin Prokop opowiadał o swoim koszmarnym doświadczeniu prowadzenia samochodu po Nowym Jorku. Tutaj jednak pozwolę sobie się nie zgodzić...

Eurotrip z 2-miesięcznym maluchem czyli nasze pierwsze wakacje we troje

Obraz
Na pierwszą dłuższą podróż z naszym maluchem zdecydowaliśmy się, gdy nasza córka miała zaledwie 6 tygodni. Zaplanowaliśmy na ten wyjazd trzy tygodnie. Ponieważ mieszkamy za granicą, chcieliśmy odwiedzić rodzinę w Polsce. Naszą wakacyjną destynacją docelową była Chorwacja. Skąd więc pomysł na mały Eurotrip? Po pierwsze, z tak małym dzieckiem czułam się pewniej, decydując się na podróż samochodem, gdzie byliśmy tylko w trójkę,  a nie w tłumie obcych osób . Dodatkowo samochód daje większą swobodę i możliwość zatrzymywania się, kiedy i gdzie chcemy. Po trzecie, nie chcieliśmy pokonywać zbyt długich dystansów na raz, dlatego postanowiliśmy zatrzymywać się na noc lub dwie w różnych miejscach i to okazało się idealnym rozwiązaniem. Przed wyjazdem oczywiście skonsultowaliśmy nasz plan z lekarzem. Na pytanie o podróż odpowiedział tylko: „Bawcie się dobrze” ;) A tak na serio — każdą bardziej wymagającą podróż z tak małym dzieckiem warto skonsultować z pediatrą. Każde dziecko jest inne i może...

Z wózkiem przez Manhattan, czyli co nas zaskoczyło w USA

Obraz
Od razu uprzedzam – to będzie mój najdłuższy post do tej pory. Dlaczego? Bo będzie o Nowym Jorku, a o tym mieście po prostu nie da się napisać krótko. Kto z nas nie czuje ekscytacji na myśl o Wielkim Jabłku?  My już od jakiegoś czasu marzyliśmy o wyjeździe do Stanów. Naszą podróż planowaliśmy z dużym wyprzedzeniem – bilety kupiliśmy prawie rok wcześniej. Na termin wybraliśmy wrzesień – nasza córka miała wtedy nieco ponad rok. Zawsze chciałam zobaczyć Nowy Jork, ale nie wyobrażałam sobie spędzić tam całego tygodnia lub dłużej. Dlatego nasz plan zakładał prawie dwa tygodnie w USA, podczas których odwiedziliśmy również kilka innych miejsc.  To była dla nas niezapomniana podróż.  Nie oszukujmy się – to nie są najbardziej budżetowe wakacje, a Nowy Jork trudno nazwać nieznanym kierunkiem. A jednak – to wciąż mało oczywisty wybór na wyjazd z maluchem. Dziś skupię się na Nowym Jorku, a w kolejnych postach opowiem o pozostałych miejscach, które odwiedziliśmy podczas naszej podróży...