Mostar - miasto słynne z mostu

Mostar to jedno z najbardziej znanych miast w Bośni. Położony jest nad rzeką Naretwą, godzinę drogi od granicy z Chorwacją (Nova Sela). To miasto kojarzę jeszcze z dziećiństwa. Pierwszy raz odwiedziłam je z rodzicami w 94/95 roku, podczas wakacji w Chorwacji. Z tego okresu niestety nie pamiętam wiele. Miasto to jednak zawsze kojarzyło mi się z zabytkowym mostem. Most w stylu osmańskim został wybudowany w 1566 roku. Podczas wojny domowej został doszczętnie zburzony. Odbudowano go dopiero w 2004 roku, wykorzystując część oryginalnych kamieni wydobytych z rzeki Neretwy.

Od 1994 roku miasto jest podzielone na dwie części – bośniacką (muzułmańską) i chorwacką. Granica między tymi częścami przebiega wzdłuż rzeki. Po bośniackiej stronie możemy zobaczyć meczety, w tym najbardziej znany "Koski Mehmed Pasha". W chorwackiej części zauważymy kościoły. Moim zdaniem turysta nie odczuje tego, że miasto jest podzielone.

Mostar przyciąga tłumy turystów. Uważam, że w Mostarze warto spędzić jeden dzień. Tyle wystarczy żeby zwiedzić miasto i najważniejsze zabytki. My spędziliśmy tam dwa dni. Nocleg w samym Mostarze nie nleży do najtańszych, ale będąc w samym centrum, wieczorem człowiek może poczuć magię tego miasta.

Wybraliśmy hotel „Kriva Cuprija” na starym mieście i bez wahania mogę go polecić jeśli chodzi o lokalizację, serwis i jedzenie. Z restauracji hotelowej mamy piękny widok na mniejszy most o nazwie „Kriva ćuprija” czyli krzywy most. Ma on jednak jeden minus. Żeby dostać się do swojego pokoju musimy pokonać trochę schodów. Jeśli macie małe dzieci i podróżujecie z wózkiem to może być ciężko. Hotel nie posiada też swojego parkingu. Najlepiej zaparkować na płatnym parkingu przy wejściu do starego miasta. Dojście do hotelu z parkinu zajmuje tylko dwie minuty, a obsługa hotelu pomaga przynieść wasze bagaże.

Spacerując po starym mieście warto zwrócić uwagę na liczne stragany. Uważam, że ceny nie są najwyższe, a można znaleźć naprawdę ciekawe pamiątki. Ja uwielbiam koronkowe ozdoby, dlatego pozwoliłam sobie na pare serwet i obrus.  

Będąc w Mostarze waro wybrać się także do pobliskiej wioski Blagaj. W tym malowniczym miejscu znajduje się klasztor derwiszów, który położony jest u stóp zjawiskowego urwiska.

Możnaby długo pisać o tym mieście, zostawię jednak coś na później.  

Stary MostKrzywy Most









Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Drugi przystanek w Stanach czyli Waszyngton

Z wózkiem przez Manhattan, czyli co nas zaskoczyło w USA

Eurotrip z 2-miesięcznym maluchem czyli nasze pierwsze wakacje we troje