Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2025

Z wózkiem przez Manhattan, czyli co nas zaskoczyło w USA

Obraz
Od razu uprzedzam – to będzie mój najdłuższy post do tej pory. Dlaczego? Bo będzie o Nowym Jorku, a o tym mieście po prostu nie da się napisać krótko. Kto z nas nie czuje ekscytacji na myśl o Wielkim Jabłku?  My już od jakiegoś czasu marzyliśmy o wyjeździe do Stanów. Naszą podróż planowaliśmy z dużym wyprzedzeniem – bilety kupiliśmy prawie rok wcześniej. Na termin wybraliśmy wrzesień – nasza córka miała wtedy nieco ponad rok. Zawsze chciałam zobaczyć Nowy Jork, ale nie wyobrażałam sobie spędzić tam całego tygodnia lub dłużej. Dlatego nasz plan zakładał prawie dwa tygodnie w USA, podczas których odwiedziliśmy również kilka innych miejsc.  To była dla nas niezapomniana podróż.  Nie oszukujmy się – to nie są najbardziej budżetowe wakacje, a Nowy Jork trudno nazwać nieznanym kierunkiem. A jednak – to wciąż mało oczywisty wybór na wyjazd z maluchem. Dziś skupię się na Nowym Jorku, a w kolejnych postach opowiem o pozostałych miejscach, które odwiedziliśmy podczas naszej podróży...

Pierwsza podróż przez Bośnie i i ukryta perełka w centrum miasta

Obraz
Kiedy mówiliśmy rodzinie i znajomym, że jednym z miejsc w którym się zatrzymamy podczas naszej objazdowej wycieczki będzie Bośnia, to wszyscy się chwytali za głowę. Dziwili się, że zdecydowaliśmy się na to z malutkim dzieckiem. Moja córka miała wtedy zaledwie 2 miesiące. Bośnia nie jest popularna nie tylko dlatego, że praktycznie nie ma dostępu do morza ale też dlatego, że nie należy do Unii Europejskiej. Wiele turystów kojarzy ją tylko z czasów byłej Jugosławii oraz z tego, że to kraj muzułmański. Zdecydowaliśmy się na jednodniową wycieczkę do Bośni, zainspirowani opowieściami znajomego, który pochodzi z tego kraju – podpowiedział nam, czego się spodziewać i co warto zobaczyć na miejscu. Dzięki temu dowiedzieliśmy się jak wygląda służba zdrowia, w jakim języku możemy się tam porozumieć i upewniliśmy się, że jest bezpiecznie. Naszym planem było przejechać w jeden dzień Bośnię i dojechać do Chorwacji, gdzie mieliśmy nocleg. Wyjeżdzając z Węgier byliśmy już przygotowani na to, ...